W niedziele salon gier milczy, a dom służy długiemu obiadowi. Piszemy o rytuale, który trwa od lat pięćdziesiątych i o tym, dlaczego nikt przy nim nie patrzy na zegarek.
Skąd się wziął rytuał
Niedzielny obiad w Pod Baranem sięga lat pięćdziesiątych, gdy dom karmił rodziny, które przychodziły po mszy z kościołów Starego Miasta. Rytuał przetrwał wszystkie zmiany karty i jest jedyną stałą, której nie ruszamy od 1946 roku.
Co ląduje na stole
Set rodzinny dla czterech osób: żurek z chlebem na zakwasie, kaczka z kluskami śląskimi i modą kapustą, deska serów i szarlotka z lodami dla wszystkich. Dania podajemy do środka stołu, żeby dzielenie się było częścią wieczoru.
W niedziele dom milczy od strony salonu gier, a mówi od strony kuchni. To jedyna niedziela, na jaką stać ten dom.
Opiekun domu
Jak dołączyć
Podania 13:00–17:00, karta dziecięca w cenie. Długi stół pod oknem rezerwujemy z tygodniowym wyprzedzeniem, a set rodzinny zamawiasz w rezerwacji lub u kelnera przy stole.
Set rodzinny i długi stół rezerwujesz przez formularz kontaktowy lub telefonicznie u konsjerza.
